Czym i jak karmić psa, aby nie wyrządzić mu krzywdy?

Dieta psa co do zasady jest inna niż ta, którą stosujemy w naszych kuchniach.
Musi ona być odpowiednio zbilansowana i stosownie do wieku oraz aktywności psa powinna utrzymywać go w dobrym zdrowiu. W innym przypadku nie tylko nasz Przyjaciel – pies będzie czuł się średnio lub źle, ale i my sami zdążymy się zaprzyjaźnić z weterynarzem lub odczujemy bezpośrednio na swojej (lub najbliższych) skórze objawy mniejszych lub większych fochów lub frustracji pupila.

Głównymi składnikami odżywczymi dla psa są białka, węglowodany, tłuszcze i minerały (mikro i makro elementy oraz witaminy). Przede wszystkim należy pamiętać, aby dostarczać w diecie psa mięso, które powinno być elementem dominującym posiłku (około 60%), reszta to może być mix warzyw, ryż lub kasza, czasami ryby, generalnie według upodobań psa oraz reakcji pokarmowych, a także dodatki, takie jak np. olej z pestek dyni lub tran.

Uwaga! Pies (nie posiadając układu trawiennego człowieka) niektórych produktów zwyczajnie jeść nie może, a innych nie powinien!

TRUJĄCE SĄ DLA PSA: czekolada, rodzynki oraz cebula.

W czekoladzie, a dokładniej w ziarnie kakaowym, znajduje się niebezpieczna dla psa teobromina (związek podobny do kofeiny, który również ma pobudzające działanie), która w organizmie psa bardzo powoli się rozkłada (trwa to ponad dobę). Przeciętna dawka śmiertelna dla psa to 200-400 mg/kg masy ciała psa, przy czym przy 100 mg mogą się pojawić poważne zaburzenia układu trawiennego, włącznie z konwulsjami.

Cebula jest dla psa trująca zarówno surowa jak i gotowana. Substancje toksyczne to dwusiarczki, które powstają podczas przemian zachodzących w przewodzie pokarmowym zwierząt.

W przypadku rodzynek natomiast podobno jeszcze nie rozpoznano substancji odpowiedzialnej za wywoływanie objawów zatrucia u psów, jednakże niewątpliwym jest, iż działa drażniąco na przewód pokarmowy i jest toksyczna dla nerek. Dawka toksyczna rodzynek wynosi 11.5 grama na kilogram masy ciała psa.

Jeżeli zatem rozpoznamy, iż nasz pies skonsumował którykolwiek z tych produktów, to bez paniki, acz niezwłocznie powinniśmy skierować nasze kroki do weterynarza. Jakim cudem psiak dostał się do szafki, lodówki, na stół etc. zdążymy rozwikłać za czas jakiś.

Jasiek Kuroń - Ambasador Kampanii Społecznej
WYCHOWUJĘ, NIE TRESUJĘ
Żyj zdrowo, jedz z głową!

Czytaj kolejny odcinek porad żywieniowych Jaśka Kuronia dla psów!